
Resident Evil 5 jest grą wyjątkową. Można ją polubić lub znienawidzić. Bez wątpienia tryb kooperacji zrewolucjonizował tą serię. Nie mam wątpliwości, że będzie on szlagierowym trybem gry w kolejnych odsłonach na „wiodących” konsolach. Nie jest to już typowy survival-horror, jaki serwowano nam poprzednio. Sporadyczną ilością zagadek, gra bardziej ewoluowała w stronę shooterów, choć i tu nie do końca można się z tym zgodzić gdyż mimo tego został utrzymany typowy dla RE klimat. Dla wyjadaczy klasyczne, dla nowych dziwne sterowanie, zupełnie niepasujące do dzisiejszych trendów, dzięki specyficznej mechanice gry znakomicie spełnia swoje zadanie. Ponadczasowa oprawa audio-wizualna wprawia w osłupienie, naprawdę nie widziałem jeszcze tak pięknej gry na konsole tej generacji. Resident Evil 5 jest pierwsza gra, która może śmiało startować do tytułu gry roku 2009. Dla koneserów, pozycja obowiązkowa. Dla niedzielnego gracza, warta sprawdzenia. Ja byłem jakoś pomiędzy tymi dwoma i zdecydowanie polecam.
