Zdecydowanie przyszedł czas na szczegóły. Pierwszą rzeczą, która siedzi mi na końcu języka jest „nowy” system walki – V.A.T.S. Do wspomaganego systemu celowania wchodzimy prostym skrótem na klawiaturze – klawiszem V i już zamiast strzelania w czasie rzeczywistym, mamy tryb taktyczny.
Kto pamięta punkty akcji z poprzednich części ten wie o co w tym wszystkim chodzi. Możemy wybrać poszczególne części ciała, oprócz krocza, oczywiście (szansę trafienia mamy podaną w %). Za oddany strzał, czy inną interakcję punkty akcji są odejmowane.
Teraz już wiem, dlaczego jest informacja PEGI od 18+. Po udanym, ostatecznym trafieniu przed naszymi oczami rozgrywa się bardzo brutalna scena, różne części ciała, dosłownie, latają w powietrzu. Ktoś pomyśli, że fajnie i widowiskowo, ale nudzi się. Tym osobom, stanowczo mówię: NIE! Mimo, iż ta scena powtarzana jest często, nie nudzi się.
Dosyć tego „VATS-A”.
Ciekawie rozwiązano elementy gry takie jak otwieranie zamków (minigra zręcznościowa), włamywanie się do komputerów (zależne od umiejętności „nauka”). Ponadto można się skradać, handlować (na początku pomysł może wydawać się źle rozwiązany, ale po przyzwyczajeniu się, zaczynamy uważać, że to raczej tak miało być) czy prowadzić inteligentne bądź mniej inteligentne dialogi.
Nowy Pip-Boy 3000 (który otrzymamy w krypcie, w bardzo ciekawym dla gracza, zdarzeniu) spisuje się także dobrze. Wszystko, co niezbędne, mamy pod ręką: charakterystyki, uzbrojenie, radio (tak, właśnie radio, będzie dostępne w „trójce”) itp.
Jednym zastrzeżeniem jest zmiana uzbrojenia. Ja zmieniałem często bronie, ze względu na małą ilość amunicji, a tu musimy wejść do Pip-Boy-a, tu kliknąć, tam kliknąć i zaczyna się mała frustracja.
Zapomniałem wspomnieć, że możemy zmieniać widok z FPP na TPP, co jest interesującym rozwiązaniem. Ekran gry, czyli to, co widzą nasze oczy jest dobrze czytelny. Mamy kompas, paski wytrzymałości, pasek punktów doświadczenia czy informacje o stanie broni, którą w „trójce” naprawia się, tak samo jak pancerze, przy pomocy innych, np. zużytych, co nadaje grze jeszcze większego realizmu.